DNI ATEIZMU

DNI  ATEIZMU

Jeśli jesteś ateistą/ateistką i nie wiesz, co to Dni Ateizmu, zmień to czym prędzej! Masz niepowtarzalną szansę uczestniczyć w tworzeniu czegoś, co dziś wydaje się zaledwie kiełkować, ale co zmienia rzeczywistość. Nie ma bowiem wątpliwości, że instytucjonalne religie z ich nienawiścią do kobiet, LGBT+, nauki, sztuki i wolności oraz ich przywiązaniem do dominacji, przemocy i wojen muszą odejść, jeśli ludzkość ma przetrwać.

Dni Ateizmu w Warszawie przebijają się do świadomości ateistów nie tylko w Polsce, ale i za granicą: w Europie, Ameryce, Azji, na Bliskim Wschodzie, Australii i Afryce. Piszą o nich polskie media, choć niewiele niestety, poważne międzynarodowe organizacje zamieszczają je w swoich kalendarzach, a The Freethinker, jedno z najstarszych ateistycznych pism ukazujące się od 1881 r., relacjonuje przebieg ubiegłorocznych Dni Ateizmu i Konkursu na Tytuł Ateisty/Ateistki Roku 2017. Przedstawiamy pokrótce historię Dni Ateizmu i odpowiadamy na podstawowe pytania dotyczące tego wydarzenia: czym są Dni Ateizmu, czemu służą i jakie są plany organizatorów na przyszłość.

Dni Ateizmu – istota i cele

Dni Ateizmu są wyjątkowym wydarzeniem nie tylko w tym regionie, ale także na świecie. Wyrosły już na największą ateistyczną imprezę  w Europie, a ich wyjątkowość wynika przede wszystkim z atrakcyjnej formuły: połączenia Marszu Ateistów z kostiumowym spektaklem ulicznym upamiętniającym egzekucję siedemnastowiecznego ateistycznego filozofa Kazimierza Łyszczyńskiego i z szeregiem konferencji, paneli dyskusyjnych, wystaw i projekcji filmowych. Jedną z atrakcji Dni Ateizmu są doroczne  Bankiety Ateistyczne, podczas których ogłaszane są wyniki Konkursu na Tytuł Ateisty/Ateistki Roku. Oferta Dni Ateizmu jest tak szeroka, że właściwie każdy może coś dla siebie znaleźć w programie, który zawiera zarówno bardzo poważne wykłady i dyskusje, jak i różne formy rozrywki i integracji.

      „Wiedząc, że nie możemy w tym względzie liczyć na elity polityczne, a nawet  intelektualne w Polsce, rozwiązania upatrujemy w oddolnej ateizacji”

Dni Ateizmu pojawiły się w reakcji na postępującą klerykalizację Polski z chęci zamanifestowania obecności i praw ateistów, praw łamanych na poziomie uregulowań prawnych, a także praktyki życia codziennego. Wobec rosnącej arogancji kleru, zawłaszczającego coraz to nowe obszary życia w Polsce i wykluczającego z niego wszystkich poza dogmatycznymi katolikami, ateiści zaczęli szukać sposobów na zaznaczenie światopoglądu wolnego od religii, opartego na wiedzy naukowej i świeckiej etyce. Szerzone w społeczeństwie stereotypy „dobry Polak = katolik”, a „ateista= bolszewik i zdrajca ojczyzny” miały za zadanie budowanie tożsamości Polaka na narodowo-katolickim konglomeracie przez wykluczenie z narodu wszystkich poza katolikami z jednoczesnym narzuceniem katolickich zasad każdemu. Ateiści, dotąd rozproszeni, zaczęli odczuwać potrzebę budowania ateistycznej wspólnoty. Postać Kazimierza Łyszczyńskiego, filozofa, ale także bohatera wojen prowadzonych przez Rzeczpospolitą w XVII w. znakomicie nadawała się do tego, żeby zadać kłam twierdzeniom, że ateizm został do Polski zawleczony na bagnetach Armii Czerwonej. Do pokazania wielowiekowej ateistycznej tradycji (Łyszczyński nie był zresztą pierwszym ateistą na ziemiach polskich). Jednocześnie atrakcyjność koncepcji Dni Ateizmu pozwala na integrację powiększającej się społeczności polskich ateistów i współpracę polskiego środowiska ateistycznego z zagranicznymi organizacjami. O ile ateiści w Polsce nie mają szczególnie miłego życia, to w 13 krajach muzułmańskich ateizm jest karany śmiercią, a w innych ateiści są mordowani na ulicach przy przyzwoleniu władz państwowych. Potrzebują oni pomocy i niektórzy kontaktują się również z naszą Fundacją. Kilku osobom udało się już pomóc, a Dni Ateizmu w Warszawie mają za zadanie również przyczynić się do zwiększenia solidarności z ateistami prześladowanymi na świecie.

Historia

Zaczątkiem Dni Ateizmu był w 2013 r. pierwszy Marsz Ateistów i pierwsza, skromna rekonstrukcja historyczna ścięcia Kazimierza Łyszczyńskiego. W jego rolę jako pierwszy wcielił się Marek Łukaszewicz, dzisiejszy prezes Fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego. W Wielką Sobotę Marsz Ateistów wyruszył spod Pomnika Kopernika na Rynek Starego Miasta. Zakapturzony mnich niosący wielki krzyż na czele pochodu oraz  biskupi recytujący modlitwy wywołali konsternację wśród warszawiaków. Kilka starszych pań przed Kościołem Św. Anny na wszelki wypadek się przeżegnało. Rok później posłanka Pawłowicz pomstowała, że ateiści nie mają prawa chodzić tymi samymi ulicami, co święta procesja.

W 2014 r., po raz pierwszy odbyły się Dni Ateizmu w dzisiejszej pełnej formule: poza Marszem Ateistów i Rekonstrukcją kaźni Łyszczyńskiego miały miejsce panele dyskusyjne z udziałem polskich i zagranicznych panelistów. Klub Księgarza pękał w szwach, brakowało miejsc siedzących. W rolę Łyszczyńskiego wcielił się prof. Jan Hartman. Dla nas to już tylko pouczająca historia, ale irańska działaczka feministyczna i świecka Maryam Namazie miała łzy w oczach oglądając spektakl egzekucji ateisty, bo w jej ojczyźnie takie sceny są na porządku dziennym. Wzruszony był także Sanal Edamaruku, indyjski racjonalista, który musiał uciekać do Europy po tym, jak zdemaskował oszustwo rzekomego cudu w Kościele w Mumbaju. Cała trójka otrzymała też pierwsze tytuły Ateistów Roku: prof. Hartman w kategorii krajowej, a Maryam Namazie i Sanal Edamaruku – w międzynarodowej.

Dni Ateizmu 2015 były wielkim sukcesem i odbyły się w Sejmie dzięki gościnności ówczesnej wicemarszałkini Wandy Nowickiej. Ateiści w Sejmie! – podnieśli krzyk posłowie prawicy. Dano nam niecałe dwie godziny na takie przeformułowanie tematów, żeby nie było w nich słowa na „A”. Zdrada! – zakrzyknęli ateiści we własnych szeregach. Ale dzięki temu ponad dwustu ateistów zebranych w Sali kolumnowej wysłuchało prelegentów zabierających głos po polsku, angielsku i francusku. Ateistą Roku w kategorii krajowej został red. Jerzy Urban, a w międzynarodowej – Waleed El-Husseini, palestyński ateista, który swoje przeżycia przedstawił w książce pt. „W więzieniach Allaha”.

Na Dniach Ateizmu 2016 na zaproszenie Fundacji miał pojawić się Gerard Biard, naczelny redaktor legendarnego tygodnika Charlie Hebdo. Nie pojawił się, bo w styczniu doszło do straszliwej masakry w jego redakcji. Ale nie zabrakło wybitnych zagranicznych gości, wśród których była algierska pisarka Djemila Benhabib, autorka licznych książek m.in. „Żołnierze Allaha”, Carine Delahie, red. naczelna pisma Clara Magazine i członkini Zarządu wielkiej organizacji kobiecej „Femmes Solidaires”, przedstawiciele francuskiej Wolnej Myśli czy Hugo Estrella z Argentyny. Feministyczny panel zakończył się przemarszem pod Sejm i udziałem w pierwszym masowym proteście przeciwko projektom zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, który przerodził się później w Czarny Protest. Tytuł Ateistki Roku w kategorii krajowej otrzymała Agnieszka Abemonti-Świrniak, założycielka i publicystka Nieco-Dziennika Etycznego i autorka ateistycznej literatury dla dzieci i młodzieży.

Dni Ateizmu 2017 należą do najbardziej udanych wydarzeń organizowanych przez Fundację. Miały miejsce w Pałacu Kultury i Nauki w prestiżowej Sali Rudniewa z udziałem licznych znakomitych polskich i zagranicznych ateistów z 9 krajów Europy, Azji, Afryki i Ameryki. Odbyły się pod hasłem „O prawo do wyboru” obejmującym nie tylko prawa kobiet, ale również prawo każdego i każdej do wyboru swego życia, a także swojej śmierci. W panelach na temat wolności myśli, sumienia, nauki, sztuki, edukacji i mediów oraz na rzecz prawa do dobrej śmierci, a także w panelu feministycznym wskazywano na wspólnego wroga prawa do wyboru: religie. Tytuł Ateistki Roku otrzymała Grażyna Juszczyk, która nie tylko zdjęła krzyż w pokoju nauczycielskim, ale dochodziła przed sądem prawa ateistki do godności. W kategorii międzynarodowej tytuł ten ex aequo otrzymali Michael Nugent, prezes Irlandzkich Ateistów i Fauzia Ilyas, założycielka Sojuszu Ateistów i Agnostyków Pakistanu.

Tegoroczne Dni Ateizmu 2018 zapowiadają się nie mniej interesująco. Wśród polskich ateistów prof. Monika Płatek, prof. Zbigniew Szawarski, prof. Paweł Golik, prof. Jan Hartman, dr hab. Paweł Borecki, dr Tomasz Kalbarczyk, dyrektor Teatru Powszechnego Paweł Łysak, Anna Grodzka, Anna Dryjańska, Piotr Szumlewicz, Marta Abramowicz, Małgorzata Diana Marenin, Grażyna Juszczyk, Ewa Dąbrowska-Szulc, Bożena Przyłuska, Monika Szymańska… Goście zagraniczni przyjadą do nas z 10 krajów z czterech kontynentów. Wśród nich charyzmatyczny prezes Amerykańskich Ateistów David Silverman, który w 2012 r. zgromadził na wiecu w Waszyngtonie 30 tys. ateistów!

Pojawią się także: Nacer Amari (Tunezja), Micheline Claes (Belgia), Gwendoline Coipeault (Francja), Jean-Luc Romero (Francja), Victoria Gugenheim (Wielka Brytania), Claire Klingenberg (Czechy), David Rand (Kanada), Inna Shevchenko (Ukraina/Francja), Katarzyna Żmijska (Włochy). Jane Donnelly(Irlandia) Michael Nugent (Irlandia), Jamile Nejdai( Iran) i inni.

A czy świeckość nie wystarczy?

Jako ateiści popieramy laickość z jej rozdziałem kościołów od państwa i gwarancjami sumienia. Należymy do organizacji wspierających Kongres Świeckości w Warszawie i Dni Świeckości w Krakowie. Ale laickość czy świeckość to model polityczny funkcjonowania państwa, który zależy od układu sił politycznych w państwie. Wiedząc, że nie możemy w tym względzie liczyć na elity polityczne, a nawet intelektualne w Polsce, rozwiązania upatrujemy w oddolnej ateizacji.

Dlatego zapraszamy 23-25.03. 2018 r. do Warszawy na Dni Ateizmu!

Nina Sankari

Powyższy tekst ukaże się w najnowszym numerze Przeglądu Ateistycznego do którego prenumeraty serdecznie zapraszamy

 

 

 

.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz