List do Senatorów i Senatorek Argentyny w sprawie poparcia prawa argentyńskich kobiet do legalnej, bezpiecznej i wolnej aborcji

W przededniu głosowania w Senacie Argentyny nad projektem ustawy legalizującej aborcję publikujemy list zredagowany wspólnie przez Fundację im. Kazimierza Łyszczyńskiego i Ogólnopolski Strajk Kobiet, który został wysłany w lipcu do Argentyny na prośbę argentyńskich działaczek i działaczy.

Szanowni Członkowie i Członkinie Senatu Argentyny,

W imieniu sygnatariuszy tego listu, którzy są reprezentantami społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośbą o przeczytanie tego listu przed podjęciem decyzji w sprawie projektu ustawy dotyczącej aborcji.

“Paragraf zabija”, napisał w “Piekle kobiet” Tadeusz Boy-Żeleński, wielki polski humanista, który walczył o prawa kobiet, w tym o legalizację aborcji z przyczyn społecznych. Dziś taka właśnie decyzja, która stanowi o życiu lub śmierci kobiet, spoczywa w Państwa rękach.

Piszemy te słowa w przededniu kolejnego wielkiego protestu polskich kobiet, którym odebrano prawo do decydowania o swoim ciele i swoim losie. Pragniemy pokazać na przykładzie polskiego doświadczenia, że zakaz legalnej i bezpiecznej aborcji z wyboru kobiety odsyła kobiety z powrotem do piekła. Ale piekło kobiet oznacza początek piekła dla wszystkich, ponieważ to, co zaczęło się jako ograniczanie wolności kobiet, kończy się ograniczaniem praw dla wszystkich i demontażem demokracji w Polsce.

Legalizacja aborcji z przyczyn społecznych została w Polsce przyjęta w 1956 r. po śmierci Stalina. Oświadczenie kobiety o trudnej sytuacji życiowej stało się wystarczającą przesłanką do dokonania aborcji. Posłowie zagłosowali “tak” przekonani przez cyfry: : 300 000 nielegalnych aborcji przeprowadzanych przez “babki”, 80.000 kobiet hospitalizowanych po pokątnych aborcjach, z których 2% umierało. Dzięki przyjętemu prawu polskie kobiety mogły korzystać z prawa do wyboru i samostanowienia przez 36 lat.

W 1989 r. miała miejsce transformacja demokratyczna w Polsce i w regionie. Kościół Katolicki wystawił wysoki rachunek za swój niezaprzeczalny wkład w obalenie tzw. komunizmu. Polskie kobiety przypłaciły tę zmianę swoim zdrowiem i życiem. Bardzo restrykcyjna ustawa antyaborcyjna dopuszczająca aborcję jedynie w przypadku zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiety, poważnych uszkodzeń płodu lub w przypadku ciąży będącej wynikiem przestępstwa została uchwalona w 1993 r. z pogwałceniem fundamentalnych zasad demokracji. Obywatelska inicjatywa wnioskująca o referendum w tej sprawie, pod którą zebrano 1,5 miliona podpisów, została po prostu zlekceważona.

Ale praktyka pokazuje, że nawet wtedy, gdy aborcja powinna być legalna, lekarze nie chcą jej wykonywać ze strachu przed zarzutami. Prawo stało się fikcją, skazując na niewypowiedziane cierpienie kobiety i dzieci rodzące się z dużą niepełnosprawnością. Jak w przypadku Agaty Lamczak, która zmarła na sepsę, ponieważ lekarze odmówili jej diagnostyki pod pretekstem, że mogłoby to zaszkodzić płodowi. Opis sceny, w której matka Agaty i jej chłopak na kolanach błagają lekarzy o pomoc przywodzi na myśl obrazy rodem sprzed stuleci. Innej Agacie, 14-letniej dziewczynie, która zaszła w ciążę, odmówiono legalnej w jej przypadku aborcji i ostatecznie mogła jej dokonać w ostatnim dniu terminu przewidzianego ustawą. Czy Alicja Tysiąc, której odmówiono aborcji mimo ryzyka utraty wzroku. Albo kobieta, którą zmuszono do urodzenia dziecka niezdolnego do przeżycia, dziecka bez mózgu, które musiała urodzić tylko po to, by patrzeć, jak kona w cierpieniu przez długie godziny. Lista jest długa.

Należy zaznaczyć, że tam, gdzie pojawiają się ograniczenia, niełatwo je potem odwrócić. W 2016 r. po wygranej w wyborach partii Prawo i Sprawiedliwość, znów została wystawiona faktura płatna w walucie “prawa kobiet”: pojawił się projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji. Jednocześnie obywatelski projekt Komitetu Obywatelskiego “Ratujmy Kobiety” został odrzucony w pierwszym czytaniu. Wywołało to wybuch gniewu kobiet. Trzeciego października 2016 r. obwołanego “Czarnym Poniedziałkiem” tysiące kobiet, ubranych na czarno na znak żałoby po ich prawach, wyszło na ulice w proteście, zmuszając rząd do porzucenia swoich planów. Był to początek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet i przebudzenia kobiet w ogóle. Kolejny wielki protest miał miejsce 23 marca 2018 r., a 2 lipca znowu wychodzimy na ulicę z powodu kolejnego projektu ustawy zaostrzającego obecną ustawę antyaborcyjną.

Żyjąc w kraju, gdzie głosy kobiet w sprawie ich podstawowych praw reprodukcyjnych są lekceważone, dołączamy do argentyńskich kobiet i wyrażamy poparcie dla ich walki o legalną, bezpieczną i wolną aborcję.

To, co łączy nas najbardziej, to problem głosu i reprezentacji. Naszym zdaniem najlepiej ilustruje to cytat z debaty w Izbie Posłów podczas dyskusji i głosowania and ustawą #AbortoLegal: “słyszycie to? To wasz suweren, tam na zewnątrz. Słuchajcie jego głosu!” To jest głos suwerena, który mówi, żeby ludzie reprezentujący nas wszystkich, w tym kobiety,  przestali udawać, że zakaz aborcji działa. Głos, który krzyczy, że faktyczny rezultat zakazu aborcji to nielegalne procedury, niebezpieczne aborcje, powikłania zdrowotne i śmierć. Głos, który mówi, że decyzja o aborcji jest i zawsze pozostanie sprawą osobistą, bez względu na to ile przeszkód i zakazów zostanie ustanowionych. Głos, który nie może dłużej być ignorowany. I co ważniejsze, że suweren już zadecydował. Gromadząc się na ulicach,  stojąc twardo po stronie argentyńskich kobiet. To złożona materia dotycząca podejmowania decyzji i władzy: wy macie władzę. Ale decyzja, jak powinna być ta władza użyta, została już podjęta – przez nieustraszone kobiety, przez protesty obywatelskie przeciwko hipokryzji i cierpieniu oraz śmierci kobiet i przez – koniec końców – niższą izbę Kongresu Argentyny.

Zwracamy się do Was z apelem, byście słuchali głosu argentyńskich kobiet. Głosu Waszego suwerena. Byście wykonali decyzję, która już jest.

Czekamy z nadzieją na wynik Waszego głosowania. Ma ono szansę przynieść pozytywną zmianę w życiu kobiet nie tylko w Argentynie i w regionie, ale również w Polsce.

Z wyrazami szacunku,

Podpisy:

Ogólnopolski Strajk Kobiet
Warszawski Strajk Kobiet
Federacja na rzecz Kobiet I Planowania Rodziny
Fundacja im. Izabeli Jarugi Nowackiej
Stowarzyszenie PRO FEMINA
Stowarzyszenie Dziewuchy Berlin
Partia Inicjatywa Feministyczna
Fundacja Transfuzja
Stowarzyszenie Stop Stereotypom
Fundacja Wolność od Religii
Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego
Stowarzyszenie Democracy is OK

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz