14. wydanie TYGODNIKA FAKTYCZNIE

Wysyłając na Facebook moją fotkę, zrobioną na brzegu jeziora w letnim kapeluszu na głowie i z jednym z pierwszych numerów TF w ręku, tak spontanicznie ją podpisałam: „FAKTYCZNIE najlepszy tygodnik tego lata”.

nina-faktycznie-lato

Pożegnaliśmy się już z wodą i słońcem, ale i jesienią Tygodnik Faktycznie nie stracił nic na atrakcyjności. Jest to nadal niezależny, bezkompromisowy, lewicowy tygodnik, odważnie podejmujący polityczne, społeczne i światopoglądowe tematy. Przy czym, jeśli o te ostatnie chodzi, jest to pismo nie tylko antyklerykalne, ale także atheist friendly. Podobnie jak przyjazny jest kobietom, środowiskom LGBT czy zresztą wszelkim grupom społecznym zagrożonym dyskryminacją czy wykluczeniem. W „Faktycznie” piszą renomowani felietoniści, tacy jak Andrzej Rodan, Jan Hartman, Anna Grodzka, Piotr Ikonowicz, Prof. Andrzej Jaczewski czy Piotr Szumlewicz. Publikują w nim także znana feministka i „antywatykanistka” red. Anna Dryjańska, red. Przemysław Prekiel, red. Piotr Zawodny, mój ulubiony Marek Krak i sporo innych ciekawych dziennikarzy. Znajdziemy tu również prace bardzo dobrych rysowników z ciętym dowcipem komentujących wydarzenia z życia w naszym kraju. A wszystko to razem w coraz lepszej szacie graficznej, niemającej już nic wspólnego z bazarowym stylem z prehistorii.

Polecając Państwu lekturę czternastego już numeru „Faktycznie”, w którym wiodącym tematem stał się – jak i w życiu naszego kraju – masowy protest kobiet w minionym tygodniu, pozwolę sobie przytoczyć fragment artykułu red. Adama Ciocha „Ten niezwykły poniedziałek”:

„Zanim dzień trzeciego października w ogóle nadszedł, zrozumiałem w pewien szczególny sposób, jak ważne są kobiety. Pojąłem mianowicie, że jeśli redakcyjne koleżanki zastrajkują w ramach protestu kobiet, to wydanie gazety, które trzymają Państwo w ręku, nie ukaże się. Dla nas poniedziałek to szczególny dzień, bo wówczas zamykamy kolejne wydanie i pracujemy zwykle kilkanaście godzin. Strajk oznaczałby zupełną przerwę w pracy, bo w naszym szczupłym zespole, w połowie kobiecym, nie dałoby się zastąpić koleżanek. Zatem strajk, którego litościwie się nie podjęły, nauczył mnie przez samą tylko możliwość zaistnienia, że bez kobiet nie ma „Tygodnika Faktycznie”. Zespół jest bez nich niczym i już…”

Gratuluję Tygodnikowi Faktycznie odrobienia lekcji. Oby to zrozumienie ogarnęło cały kraj.

Nina Sankari

***

A w czternastym już wydaniu Tygodnika Faktycznie m.in. o Czarnym Poniedziałku, który wywołał w PiSie panikę i polityczne wycofywanie się. Czy protesty kobiet obalą władzę PiSu i czy Polska zmieni się już nieodwracalnie? „Żarty się skończyły” – brzmiało hasło wielu demonstracji, ale czy to także zapowiedź końca hegemonii klerykalnej prawicy?

Ponadto o planach zmuszenia wszystkich mieszkańców kraju do płacenia abonamentu na tzw. media narodowe, które już nic wspólnego nie mają z publicznymi.

Jednym z tematów przewodnich numeru jest tajemnicze i raz za razem powracające „lobby gejowskie”, które jakoby trzęsie Kościołem katolickim. Tygodnik pisze także o układach towarzyskich w Kościele w Polsce i spodziewanych biskupich awansach w tym hierarchy skompromitowanego aferą Juliusza Paetza.

W dziale światopoglądowym o tym, dlaczego niektóre formy chrześcijaństwa są możliwe do zaakceptowania przez ludzi o progresywnych poglądach oraz o manipulowaniu przez Kościół pojęciem sumienia. Także o mało znanej w Polsce tradycji religii słowiańskiej. Ponadto rozważania na temat chrześcijańskiego chrztu – czym jest wedle najstarszej tradycji chrześcijańskiej, a czym go uczynił m.in. Kościół katolicki.

Nina Sankari

 

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz